Nocne czuwanie na Przeprośnej Górce i w Częstochowie 24/25.09.2022 r.

Casa, kronika GMOP – Redakcja: Głos Ojca Pio
Relacja z czuwania w Częstochowie, 24 września 2022 r.

Z Matką Bożą i św. Ojcem Pio czyścimy czyściec” – pod tym hasłem przebiegało w sobotę, 24 września 2022 r. modlitewne spotkanie w sanktuarium na Przeprośnej Górce i nocne czuwanie w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze.

Spotkanie modlitewne rozpoczęło się w Sanktuarium św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce o godz. 15.00. Po powitaniu przybyłych czcicieli św. Ojca Pio i odmówionej w świątyni modlitwie – Koronkę do Miłosierdzia Bożego udaliśmy się, aby w plenerze rozważać i uczestniczyć w Drodze Krzyżowej, której przewodził o. Marek Tomczyk, paulin z Krakowa. Następnie pod przewodnictwem o. Marka, paulina została celebrowana Msza św. odpustowa w sanktuarium. Następnie po tych modlitwach udaliśmy się do Częstochowy, aby w Kaplicy Jasnogórskiej, przy relikwiach św. Ojca Pio, uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim. Po Apelu wysłuchaliśmy pięknej konferencji pt. „Św. Ojciec Pio i relacje z duszami czyśćcowymi”, którą to wygłosił ks. prałat Andrzej Liszka, opiekun Grup Modlitwy w Diecezji Tarnowskiej i proboszcz parafii w Krynicy Zdroju. Kolejnym puntem spotkania  stały się odczytane dialogi z pism św. Ojca Pio mówiące o relacjach z duszami czyśćcowymi, które odczytali: br. Roman Rusek, dotychczasowy krajowy asystent Grup Modlitwy i pani Bogumiła Biernat z Wrocławia. O północy uczestniczyliśmy we Mszy św. w Kapicy Cudownego Obrazu sprawowanej pod przewodnictwem ks. Andrzeja Kuflikowskiego, proboszcza parafii i sanktuarium św. Ojca Pio w Warszawie. Po krótkiej przerwie rozpoczęliśmy adorację Najświętszego Sakramentu i rozważania różańcowe w intencji dusz czyśćcowych. Modlitwa zakończyła się błogosławieństwem eucharystycznym o godz. 4 rano. Choć czuwanie nocne zakończyło się to jednak chciejmy nadal, aby nasze wołanie nie ustawało w „Czyszczeniu czyśćca” ofiarując bardzo często uczestnictwo w Eucharystii, modlitwy, cierpienia i różne wyrzeczenia w intencji dusz oczekujących pełnego zjednoczenia z Panem Bogiem. Zachęca nas do takiej postawy życie, wypowiedzi i pisma św. Ojca Pio. Święty z Pietrelciny przez całe życie był oddany biednym grzesznikom i duszom czyśćcowym. Dlatego chciejmy często podejmować inicjatywy i przychodzić z duchową pomocą zmarłym przez zamawiane i ofiarowane intencje Mszy świętych, przyjmowane Komunie św., modlitwy różańcowe, spełniane uczynki miłosierdzia i uczynki pokutne, korzystanie z odpustów i ofiarowanie w tej intencji swojego cierpienia. Wieczny odpoczynek racz im dać Panie. Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. (rk).

Niezapomniana pielgrzymka do Włoch!

W dniach 25 kwietnia do 5 maja 2022 roku Grupy Modlitewne Św. Ojca Pio z Mińska Mazowieckiego i Tenczyna pielgrzymowały śladami świętych do Italii. Nasz pielgrzymka zaczęła się w Wiedniu, gdzie zobaczyliśmy w samym centrum zamek cesarski Filharmonię oraz katedrę św. Stefana. Natomiast celem był klasztor kapucynów w którym modliliśmy się Mszą św. przy grobie św. Marka z Aviano wielkiego przyjaciela Jana III Sobieskiego i świadka Wiktorii Wiedeńskiej. Zwiedziliśmy także groby cesarskie po czym udaliśmy się do pięknej Italii. Tam poprzez Padwę oraz Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loreto dotarliśmy do Asyżu, gdzie przez dwa dni modliliśmy się w różnych sanktuariach franciszkańskich byliśmy także u świętej Rity w Casci a przede wszystkim w Orvieto, gdzie długo modliliśmy się przed cudem Eucharystycznym oraz podziwialiśmy jedną z najpiękniejszych bazylik świata wzięły początek procesje Eucharystyczne i zostało ustanowione  Święto Bożego Ciała. Udaliśmy się następnie do Rzymu, by wziąć udział w audiencji na Placu św. Piotra i zwiedzić rzymskie bazyliki, koloseum itd. Odprawienie Eucharystii na Monte Casino czy modlitwa na cmentarzu żołnierzy polskich w Loreto zawsze jest wielkim podziękowaniem i złożeniem hołdu tym młodym ludziom którzy oddali życie za Polskę na włoskiej ziemi. Cel naszej pielgrzymki czyli wizyta w miejscach pobytu św. O. Pio zbliżał się wielkimi krokami kiedy byliśmy w sanktuarium Matki Bożej różańcowej w Pompejach, ponieważ z tym sanktuarium był związany św. O. Pio. a jego miłość do modlitwy różańcowej powszechnie znana. Pierwszym spotkaniem ze św. stygmatykiem z Gargano była urocza i cicha jak zawsze Pietrelcina. Tam mieliśmy czas na zobaczyć wszystkie miejsca w których przebywał nasz święty patron modlić się w kościele, gdzie został ochrzczony oraz podziwiać spokój mieszkańców tego miasteczka. Tam wszystko mówi o świętym Ojcu Pio i spotkaliśmy ludzi którzy dobrze go znali. Następnie udaliśmy się do San Giovanni Rotondo, gdzie przebywaliśmy trzy dni i doświadczaliśmy działania naszego świętego Ojca. Nie mogliśmy jednie zwiedzić w całości szpitala ze względu na obostrzenia sanitarne. Msze święte odprawiane w kościółku,  gdzie tyle lat Eucharystię sprawował św. O. Pio zawsze są niezapomnianym doświadczeniem. Uczestnictwo w wieczornych nabożeństwach oraz indywidualna modlitwa przy grobie tez zostawiły wielkie piętno w naszych sercach. Mieliśmy dużo czasu aby Ojcu Pio przedstawić prośby tych którzy nas prosili o modlitwę. W między czasie udaliśmy się do Monte San Angelo, ale szczególnym miejscem mało odwiedzanym było sanktuarium św. O. Pio w Serracapriola, gdzie po San Giovanni i Pietrelcinie nasz patron przebywał najdłużej przygotowując się do święceń kapłańskich. Tam wyznał że ma tylko jedno pragnienie w życiu a mianowicie odprawić chociaż jedną Mszę świętą. Tam święty został nazwany przez współbraci bratem „płaczkiem” ponieważ w chórze zakonnym podczas medytacji łzy spadały po jego policzkach. Tam jak wspomina z uśmiechem raz w życiu był pijany chociaż nie wypił ani kropli alkoholu, kazano mu powiem z fermentujących winogron wyciskać dużym kamieniem sok na wino. (Siedzieliśmy na tym Kamieniu). Tam wreszcie mogliśmy wysłuchać świadectwa jednego z braci kapucynów rodaka naszego patrona, który opowiedział nam o tym jak św. Ojciec uratował jego powołanie zakonne i rozeznał jak wielką walkę musi stoczyć by Jezus w nim zwyciężył. Kiedy wspominał to światło, które dał mu O. Pio wzruszył się i powiedział że po tylu latach inaczej o tym mówić nie potrafi. Było to naprawdę piękne doświadczenie, które zostawiło na słuchających wielki ślad. Tam zwiedziliśmy klasztor i celę świętego. Wracając do San Giovanni Rotondo  dziękowaliśmy Ojcu za takie spotkanie. Po 10 dniach trzeba było wracać do Polski poprzez Lanciano i Manopello. Święty Ojcze Pio dziękujemy za to pielgrzymowanie za tyle modlitwy i wrażeń, za to prowadziłeś nas bezpiecznie w podróży i za to że tyle czasu mogliśmy być w miejscach twojego pobytu. Br. Roman Rusek OFMCap