
Zmartwychwstanie Jezusa wyznacza rytm roku liturgicznego i z perspektywy wiary jest wydarzeniem kluczowym. Wszystko powinno być mu podporządkowane. W passze Jezusa tkwi niebywała siła, która dla wierzących staje się także radością. Zapytajmy, gdzie leżą jej źródła i jak wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat mogą inspirować chrześcijan dzisiaj.
Tekst ks. Przemysław Artemiuk
Aby uzyskać odpowiedzi na postawione pytania, trzeba zmartwychwstanie rozważyć pod kątem historycznym i transcendentnym, a także zastanowić się nad jego znaczeniem w misji Kościoła.
Co wydarzyło się w Jerozolimie?
Zacznijmy od faktów. Pytając o wiarygodność historyczną Chrystusowego powstania z martwych, bo ona pozostaje najważniejsza, zwracamy uwagę na dwa znaki: pusty grób i
chrystofanie, które wzajemnie się objaśniają i dopełniają. Co takiego przydarzyło się Dwunastu, jakie wydarzenie – by użyć określenia być może nieco niezręcznego – ich „spotkało” i na jakiej podstawie dają oni świadectwo o zmartwychwstaniu Jezusa? „Zgodnie ze wspólnym świadectwem wszystkich czterech Ewangelii uczniowie doszli do tej wiary w dwóch etapach. Najpierw znaleźli pusty grób, a potem Jezus im się ukazywał”. Zdaniem wielu teologów, tradycje o pustym grobie i chrystofaniach trzeba brać łącznie, ponieważ wzajemnie się one objaśniają i dopełniają. „Sam pusty grób nie prowadzi jeszcze do wiary w zmartwychwstanie. To dopiero ukazywanie się Jezusa uczniom wyjaśnia, dlaczego Jego zwłoki nie leżą już w grobie”…
cały artykuł w „Głosie Ojca Pio” [GOP 158/2/2026]
wydanie papierowe: ZOBACZ
wydanie elektroniczne: ZOBACZ
e-wydanie: ZOBACZ

